Pamiętasz
te cudowne chwile? Kiedy śmialiście się do rozpuku, a cisza była
waszą melodią. Byliście genialną parą, rozumieliście się bez
słów. Myśleliście, że to szczęście będzie trwać wiecznie...
Co za chora myśl.
Nastąpił
pierwszy zgrzyt, który pociągnął za sobą tysiące kłótni o
nic. Próbowaliście nie raz to naprawić, ale każda próba kończyła
się fiaskiem. W waszych głowach zrodziła się ta sama myśl: "To
już nie ma sensu. Czas to zakończyć." Nagły koniec....
Żyliście
osobno, przepełnieni tysiącami wspomnień i żalem, że
odpuściliście sobie, zamiast walczyć o szczęście. Mijający czas
stracił znaczenie... Pewnego dnia jedno z was proponuje
przyjacielski spacer, zgoda.
Spacerujecie
po alejach parku, właśnie nastąpiła wiosna i wszystko budzi się
do życia. Rozmowa się nie klei, siadacie na ławce już chcecie się
rozstać gdy nagle w twarz wykrzykujecie sobie : "Nie potrafię
bez Ciebie żyć!"
Wracacie
do siebie, wszystko nabiera nowego ładu, znowu zapada harmonia. Wasz
Eden został odbudowany, wasze szczęście rośnie w siłę.
Zapominacie o przeszłości, nie popełniając tych samych błędów.
Realizujecie plany, spełniacie marzenia... Sen na jawie trwa.
Sceny
typowe dla komedii romantycznej, ale przyznaj się sam/-a przed sobą,
że ty też oczekujesz takiego szczęście, zadając sobie pytanie
czy ono jednak nadejdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz