piątek, 21 marca 2014

Kłótnia za kłótnią

Kolejna kłótnia tego dnia, negatywne emocje czuć w powietrzu. On siedzi w pokoju obrażony jak mały chłopiec, czeka na przeprosiny. Nie ulegnę, nie tym razem On musi nauczyć się wypowiadać to słowo. Po godzinie podchodzi do mnie , jego oczy nic mi nie mówią , jedyne co w nich widać to pustka. Patrzy gdzieś w dal przez okno, chodź minęło kilka sekund ja mam wrażenie że cała wieczność . Nagle z jego ust pada ciche przepraszam. Jestem w szoku, wstaję i wychodzę z domu.Oczekiwałam tego i ...
 Mróz łagodnie szczypie moje policzki , w słuchawkach leci kawałek Onara -"Ja bym oszalał". Chodzę po mieście bez celu, miotają mną różne myśli, zastanawiam się co dalej mam zrobić... Wrócić do niego czy uciec i radować się wolnością? Godziny mijają, mój telefon nie przestaje wibrować, wiem że to On . Martwi się - w końcu go wyłączam ponieważ mnie rozprasza.
Zmarznięta  postanawiam wrócić do domu , czuję się oczyszczona. Zastaję go siedzącego na kanapie,  patrzy się w ekran telewizora i ogląda  jakiś film.. Siadam obok niego na stole stoi moje ulubione wino i dwa kieliszki, obok tego zestawu leży herbaciana róż na przeprosiny. Przytulam się do niego, on obejmuję mnie ramieniem i okrywa kocem, miotają mną dreszcze. Następuję koniec filmu, a na ekranie pojawiają się napisy końcowe, On wstaję i bierze mnie na ręce, zanosi do sypialni i delikatnie kładzie na łózko. Całuje mnie w usta, schodzi niżej i ustami pieści moją szyję , wędruję nimi po całym moim ciele. Nasze wargi znowu się spotykają, pieszczoty nabierają na sile, wchodzi we mnie. Uwielbiam nasz seks po tych bezsensownych awanturach - jest namiętny i pełen uczuć. Nasze ciała stanowią jedność. Po wszystkim wtulam się w niego i próbuję usnąć, ale nie mogę. Słyszę jak moje serce awanturuję się z rozumem , próbuje to zignorować i wsłuchać się w jego miarowy oddech, ale to powoduję, że ich wzburzenie narasta.
S: Rozum zamknij się, bo oszaleję. Wróciło wszystko do normy , daj jej spać!
R: Ciekawe na jak długo?! Serce , ale Ty jesteś głupie...
S: Może głupie , ale biję dla niego.
R: A on Cię łamie, przy każdej kłótni, ja natomiast zaśmiecam się kolejnymi myślami i wspomnieniami.    Serce- jesteś głupie!
S: Rozum zamknij się! -Naglę w ich wymianę zdań wtrąca się dusza.
D : Moi Mili wasza dyskusja jest bez celowa. Póki ja trzymam jego duszę za rękę Oni zawszę będą razem.
Po tych słowach uspokajają się, następuję harmonia. Ja zasypiam... Do następnego razu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz